Bezsenność a zespół niespokojnych nóg

Zespół niespokojnych nóg (w skrócie RLS od Restless Leg Syndrome) wpływa na jakość snu powodując problemy z zaśnięciem i niemożność spokojnego przespania całej nocy. Niewyspanie z kolei sprzyja nasileniu objawów tego zespołu. Obydwa zjawiska: problemy ze snem i zespół niespokojnych nóg są bardzo ściśle ze sobą skorelowane stąd i większość problemów z leczeniem i eliminacją chociażby jednego z nich.

Czym objawia się zespół niespokojnych nóg?

Nie jest to typowe zmęczenie ani znane większości z nas skurcze mięśni. Objawy trudno jasno przedstawić, bowiem opisywane są na podstawie subiektywnych odczuć pacjenta i są odczuwane dość indywidualnie. Większość pacjentów opisuje je jako niewygodę (dyskomfort), kłucie, mrowienie w nogach lub uczucie ciężkości. Uczucia te odczuwane są głęboko – w mięśniach a nawet kościach. Zazwyczaj pojawiają się w podudziach. Odczuwanie zespołu niespokojnych nóg jest dość subiektywne i dolegliwość tą trudno opisać, tym niemniej jeden objaw jest szczególny i dość charakterystyczny – niedogodności i dyskomfort odczuwany w obrębie kończyn skłaniają nas do poruszania kończynami. Ruch łagodzi i minimalizuje odczuwane niedogodności.
Zespół niespokojnych nóg najczęściej dokucza nam wieczorem i w nocy (lub po prostu w czasie wypoczynku polegającego na zaprzestaniu fizycznej aktywności – leżenie, siedzenie itp.). Jak wynika ze statystyk największą aktywność kończyny osoby chorej przejawiają pomiędzy północą a czwartą rano. Wtedy też pojawiają się problemy ze spaniem i częste wybudzenia ze snu oraz niemożność ponownego zaśnięcia.

Niespokojne nogi a okresowe ruchy kończyn

Zespół niespokojnych nóg przypomina nieco zespół okresowych ruchów kończyn dolnych (często dolegliwości te współistnieją u tych samych pacjentów). Ta druga dolegliwość charakteryzuje się przymusem wykonania serii powtarzalnych ruchów kończynami. Zazwyczaj osoba cierpiąca na ten zespół zgina grzbiet stopy, choć czasem dochodzi też do ruchów w obrębie kończyn górnych. Zarówno jedna jak i druga dolegliwość leczone są podobnie (objawowo), obie mogą też powodować problemy ze snem.

Występowanie i przyczyny dolegliwości

Zespół niespokojnych nóg jest bardzo powszechną dolegliwością, co prawda trudno jednoznacznie stwierdzić jaki odsetek osób cierpi na tę chorobę (źródła podają, że od 2 do 10 procent populacji, przy czym dane te zależą w dużym stopniu od regionu), tym niemniej zaburzenie to jest dość powszechne, sądzi się nawet że powszechniejsze niż choroba Parkinsona.
Wiadomo natomiast, że mężczyźni częściej zapadają na tę przypadłość, zazwyczaj pojawia się ona w wieku średnim i u osób starszych i bardzo rzadko dochodzi do jej samoistnych remisji.
Pierwotnej przyczyny jak dotąd nie poznano. Sądzi się, że zespół niespokojnych nóg może być dolegliwością dziedziczną (u ok. połowy osób chorych zespół ten występuje również u przodków). Choroba pojawia się samodzielnie lub towarzyszy innym chorobom, przy czym w tym ostatnim przypadku mowa o dość poważnych schorzeniach takich jak uszkodzenia nerwów, korzeni nerwowych i rdzenia kręgowego oraz reumatoidalnym zapaleniu stawów, stwardnieniu rozsianym czy niewydolności nerek. Zespół niespokojnych nóg towarzyszy czasami kobietom w ciąży, może być też skutkiem niedoboru witaminy B12.

Najpierw diagnoza potem leczenie

Jak wynika z powyższego zespół niespokojnych nóg nie jest dolegliwością, którą można by bagatelizować. Konieczne jest skorzystanie z pomocy lekarza, często przeprowadzenie dodatkowych badań celem wyeliminowania poważniejszych zagrożeń i ewentualnego zdiagnozowania znacznie poważniejszych chorób, a sposób leczenia zależy od rozpoznania.
W sytuacjach, w których zespół niespokojnych nóg jest dolegliwością wtórną (powstałą na skutek zaistnienia innych chorób) wystarczy wyeliminowanie choroby pierwotnej. W leczeniu zespołu pierwotnego tj. w sytuacji, w której nie występują inne choroby (nie zdiagnozowano przyczyn) wykorzystuje się tzw. L-dopy tj. te same leki, które stosowane są w leczeniu choroby Parkinsona. Różnica w leczeniu polega na tym, że zespół niespokojnych nóg leczony jest mniejszymi dawkami leków.

Domowe sposoby na zespół niespokojnych nóg

Takich sposobów, umożliwiających całkowite pozbycie się zespołu nie ma, tym niemniej osoby cierpiące na zespół niespokojnych nóg radzą sobie z nim, czasami dość dobrze i dość satysfakcjonująco, z pomocą masaży, ciepłych okładów i kąpieli. Zabiegi te minimalizują, a niejednokrotnie również redukują do zera dyskomfort i nieprzyjemne objawy. W jakimś stopniu mogą też pomóc ziołowe leki o działaniu uspokajającym, choć reakcje na tego typu preparaty są bardzo zróżnicowane i zależne od cech osobniczych organizmu osoby chorej.

4 thoughts on “Bezsenność a zespół niespokojnych nóg

  • 25 sierpnia 2012 at 06:54
    Permalink

    Cierpię na zespół niespokojnych nóg od dziecka a wcześniej leczono mnie na reumatyzm. Później lekarz kazał mi pić Tonic (nie lubię) i nic nie pomagało. 3 lata temu trafiłam do szpitala na badanie innej choroby i stwierdzono,ze to zespół niespokojnych nóg. Dostałam Madopar i pomógł przez 3 miesiące, a później nadal nic. Biorę teraz requip ale niestety jest źle.Nie wiem jak sobie radzić. Często mam kłopoty z nogami w dzień,a jazda samochodem lub innym środkiem komunikacji to horror. Próbuję masaży,ćwiczeń ale nic nie pomaga. Mam inne schorzenia i leczę je. Muszę uważać na leki które biorę i sama nie wiem co mam robić. Neurolog powiedział,że inny lek dla mnie nie może być. Jest to drogi lek (nie ma refundacji)a on i tak mi nie pomaga. Proszę o pomoc.Pozdrawiam:)

    Reply
  • 17 października 2011 at 18:39
    Permalink

    @ syn
    Spróbuj domowych metod, które przedstawiliśmy. Być może to załagodzi objawy.
    Wbrew pozorom jest to dosyć popularna choroba (~ 10% populacji wśród dorosłych). Napisałeś „żaden z lekarzy”, ilu ich było? Napisz coś więcej o przypadku Twojej mamy.

    Reply
  • 5 października 2011 at 20:09
    Permalink

    Czytam o tej chorobie coraz więcej, mam wrażenie w coraz większym stopniu, że dotyczy ona mojej matki, ale najgorsze jest to, że żaden z lekarzy neuroologów, u których bylismy przy wskazywaniu objawów nawet się nie zająknął że to może być ta choroba…

    Reply
  • 26 lutego 2011 at 19:29
    Permalink

    Heh, też tak mam. Już prawie śpię, a tu nagle noga mi „FIK!” do góry. 😀

    O ile w samym zasypianiu nie jest to aż takie straszne, to bardzo utrudnia wchodzenie w stan świadomego snu przy pomocy techniki WILD. 🙁

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− trzy = cztery