GABA – czy pomoże zwalczyć bezsenność?

Bezsenność bywa poważnym problemem dotykającym wiele osób w każdym wieku. Poszukiwanie przyczyn wciąż jeszcze trwa, dzięki czemu co pewien czas pojawiają się nowe teorie, wskazujące na zaburzenia snu. Powszechnie wiadomo, że do spokojnego wypoczynku przyczynia się produkcja melatoniny, ale w ostatnich badaniach naukowych pojawiła się jeszcze inna substancja posądzana o ważną rolę w tym procesie – GABA.

GABA, czyli co?

Żadna Gabriela (w skrócie nazywana Gabą) nie powinna czuć się w tym przypadku winna. GABA, którą mam na myśli, to nic innego jak kwas γ-aminomasłowy.


Substancja ta wytwarzana przez organizm stanowi jeden z najważniejszych neuroprzekaźników, odpowiadających za przesyłanie impulsów wzdłuż wypustek komórek nerwowych, dzięki czemu możliwe jest porozumiewanie się mózgu z pozostałymi obszarami ciała. W przeciwieństwie do lecytyny przyrost ilości kwasu GABA powoduje, że jesteśmy mniej ożywieni, aktywni w odniesieniu do procesów myślowych, energiczni, co z pewnością sprzyja zasypianiu. Wynika z tego, że wzrost wytwarzania kwasu GABA przyczynia się do minimalizowania problemów ze snem, co jest podstawowym zadaniem większości tabletek nasennych.

Najnowsze badania wykazują, że osoby cierpiące na długotrwałą bezsenność wykazują znacznie niższą produkcję tego kwasu, wynoszącą nawet o 1/3 mniej od człowieka zdrowego. Ponieważ GABA odpowiada za blokowanie części obszarów mózgu taka zależność wskazywałaby, że to procesy neurofizjologiczne są podstawową przyczyną bezsenności. Potocznie uważa się, że nie możemy zasnąć z powodu pobudzenia nerwowego, a obwiniamy za to kłębiące się w głowie myśli, które stale utrzymują nas w stanie podenerwowania. W rzeczywistości okazuje się, że za te myśli odpowiedzialna jest znacznie bardziej prozaiczna przyczyna, czyli fizyczny niedobór konkretnej substancji. Jest to z pewnością informacja ważna z punktu widzenia leczenia bezsenności, bowiem znacznie łatwiej oddziaływać na fizyczne czy chemiczne procesy organizmu niż na jego sferę psychiczną.

GABA to również receptory stanowiące tzw. kanały jonowe, czyli mikroskopijne cząsteczki białek z wąskim kanalikiem wbudowane w błonę komórkową neuronów i umożliwiające przepuszczanie jonów w jedną lub drugą stronę. Kwas GABA aktywuje te receptory otwierając kanaliki i umożliwiając przejście jonów chloru do komórek i wpływając zarazem w sposób hamujący na ich aktywność. Im mniej kwasu, tym mniej otwartych kanalików i mniej jonów przepuszczanych do komórek nerwowych. Konsekwencją jest stała aktywność neuronów mózgowych i problemy z zaśnięciem. Uważa się też, że niedobór kwasu odpowiada za tzw. zespół niespokojnych nóg, który często towarzyszy bezsenności.

Jak podnieść poziom GABA?

Odpowiedź wydaje się prosta – dostarczyć kwas γ-aminomasłowy, choćby w postaci suplementu. Na rynku nie ma wielu tego typu preparatów. Jedną z tańszych oferuje Swanson (-> klik). Zawiera 500 mg GABA i jest polecany nie tylko w zmniejszaniu nadpobudliwości i walce z zaburzeniami snu. Doskonale sprawdza się w procesach relaksacyjnych, a także podczas odchudzania czy budowania masy mięśniowej.

Są osoby, które twierdzą, że łykanie suplementu z GABA pomaga w zasypianiu. Są też jednak osoby, które uważają, iż dostarczany w ten sposób kwas zwykle nie jest w stanie przekroczyć bariery krew-mózg, a jeśli przekroczy – jego działanie nie będzie aż tak bardzo odczuwalne. Dlatego GABA zalecana jest przede wszystkim w przypadku niewielkich kłopotów z zasypianiem.

Ja osobiście nie mam doświadczeń z suplementacją GABA? A może Wy stosowaliście i możecie się na ten temat wypowiedzieć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

× siedem = 35