Dlaczego potrzebujemy snu?

Większość z nas karmiona jest setkami mitów na tematy związane z codziennym życiem. Najczęściej przyjmujemy je bezkrytycznie i nawet jesteśmy skłonni bronić ich do upadłego. Tak, jak wielu innych dziedzin, dotyczy to także snu i bezsenności. Wierzymy w bajkę, iż nie wolno jeść przed snem, że mleko pomaga zasnąć i sporo innych wyssanych z palca zabobonów. Dlatego postanowiłem rozpocząć na tym blogu specjalny cykl krótkich artykułów demaskujących mity związane ze spaniem.

Po co właściwie śpimy?

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek po co właściwie śpicie? Pytanie wydaje się wręcz tak głupie, że większość ludzi wzrusza ramionami. Tymczasem przeprowadzano szereg badań naukowych na ten temat. Do popularnych czasopism trafiają tylko niektóre wyniki takich badań. Te mniej tożsame z przyjętą mitologią są odrzucane.

Sięgamy po przeróżne środki na bezsenność. Staramy się znaleźć jakieś sposoby mające ułatwić nam spanie i robimy setki rozsądnych i nierozsądnych rzeczy, by lepiej spać. Nikt jednak nie zastanawia się po cóż na ten sen jest u licha potrzebny.
No tak… Wszyscy to wiedzą. W czasie snu wypoczywamy i regenerujemy się. Dlatego musimy spać osiem godzin dziennie. Jeśli jesteś zwolennikiem tej teorii, to zostałeś częściowo wprowadzony w błąd.

Są wprawdzie zwolennicy teorii mówiącej o tym, że sen wcale nie służy wypoczynkowi, ale nie posuwałabym się aż tak daleko. W czasie dłuższego snu aktywuje się intensywne wydzielanie niektórych hormonów, które mają za zadanie regenerować nasz organizm. Mam tu na myśli głównie hormon wzrostu i IGF-1, ale również testosteron, który gwałtownie podnosi swój poziom nad ranem.

Brak snu może więc pogorszyć procesy regeneracyjne, jak również spowodować chwilową impotencję u mężczyzny. U kobiet dojdzie do zaburzenia gospodarki hormonalnej. Wie o tym każda z pań, która nie dosypia lub miała okazję zarwać kilka nocy. To zawsze powoduje zmiany w cyklu miesiączkowania.

Jednak błędem powszechnym jest przeakcentowanie roli wypoczynku podczas nocnego snu. O wiele ważniejszym powodem, dla którego śpimy, jest organizacja procesów pamięci. Mózg musi w nocy uporać się z informacjami i bodźcami, jakie otrzymał za pomocą zmysłów w czasie dnia. Teraz zmysły przechodzą w stan spoczynku, zostają częściowo odcięte od świata i rozpoczyna się „defragmentacja” pamięci. To tu należy szukać przyczyny powstawania marzeń sennych i koszmarów.

Nie potrzebujemy spać długo, by wypocząć. Jednak porządkowanie mózgu to już sprawa bardziej skomplikowana. Nieprzypadkowo osoby, które nie śpią kilka dni pod rząd zaczynają mieć omamy i widzą oraz słyszą rzeczy, których nie ma. Brak snu znacznie osłabia ich koncentrację i zdolność przetwarzania informacji. Gdy pracowałam fizycznie wystarczało mi 4-5 godzin snu na dobę. Od kiedy zaczęłam pracować intelektualnie potrzebuję znacznie więcej snu. W przeciwnym wypadku nie jestem w stanie pracować.

Właśnie z tego powodu preparaty poprawiające jakość snu są zwykle bardziej potrzebne osobom zajmującym się kreatywnym działaniem niż tym, których praca jest bardzo odtwórcza. Twórcza praca stawia większe wymagania mózgowi i nierzadko może powodować zaburzenia snu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ dwadzieścia dwa = 30