Bezsenność a praca

W naszym społeczeństwie wszystko zmierza w kierunku rozpowszechniania tzw pracy intelektualnej. Można od czasu do czasu wątpić, czy za tym terminem kryje się faktycznie wysiłek intelektualny, bo większość współczesnych magistrów naprodukowanych z taką ochotą, to półanalfabeci nie potrafiący poprawnie wyrażać się w ojczystym języku. Widziałam już nawet ogłoszenia o pracy intelektualnej, które w praktyce dotyczyły akwizycji.
Fakt jednak pozostaje faktem, że zmierzamy w kierunku odchodzenia od pracy fizycznej. Istnieją poważne przesłanki sugerujące, że ma to duży związek z narastającą bezsennością. Na pewno długie godziny przed komputerem nie sprzyjają nocnemu wypoczynkowi. Pracowałam kiedyś dorywczo w kawiarence internetowej. Z racji, że właściciele postanowili oszczędzać na pracownikach, siedziałam tam po kilkanaście godzin na dobę. Jestem osobą aktywną z szerokimi zainteresowaniami. Jednak w tym czasie, po powrocie do domu, jedyne na co było mnie stać, to bezmyślne naciskanie przycisków pilota w telewizorze. Natomiast w nocy przewracałam się z boku na bok i wstawałam jeszcze bardziej zmęczona.

Rodzaj zajęcia i przepracowanie

Wydaje się, że dość często bezsenność jest skutkiem przepracowania. Zwłaszcza w sytuacji, gdy pracuje się intelektualnie. Ciągłe rozwiązywanie problemów i wymyślanie czegoś nowego o wiele bardziej obciąża nasz układ nerwowy niż rutynowe wykonywanie jakichś zadań w fabryce. Dużo tu jednak zależy od indywidualnych cech. Osoba o wysokim potencjalne intelektualnym będzie się bardziej męczyła wykonując rutynowe zadania, a człowiek z niższym współczynnikiem inteligencji będzie przeciążony pracą twórczą.

Niebezpieczna praca w domu

Najgorsze co można zrobić to pracować tuż przed udaniem się na spoczynek. Taką skłonność mają osoby pracujące na własny rachunek. Dziś prawie każdy ma komputer. Nic więc nie przeszkadza w kontynuowaniu pracy w domu lub wręcz wykonywania jej głównie tutaj. To jednak jest poważna pułapka i często może stać się przyczyną bezsenności. Pracę trzeba bezwzględnie przerwać kilka godzin przed snem.
Jeśli tego nie zrobimy, to noc będzie prawdopodobnie bardzo męcząca. Mnie w takiej sytuacji ciągle śni się, że dalej pracuję i muszę wymyślać i układać nowe rzeczy oraz bez końca analizować dane. Jest to nie tyle sen, co raczej wyczerpujący półsen. Trzeba na to bardzo uważać.

Stres i terminy do dotrzymania

Oczywiście nie trzeba pracować do późna, by popaść w bezsenność. Nadmierny stres w pracy i trudne decyzje też potrafią zepsuć nocny wypoczynek. Taki stres wynika najczęściej z presji czasowej, gdy trzeba coś ukończyć w wymaganym terminie. W pewnym sensie wartościowym narzędziem w walce z bezsennością pozostaje jednak dobra organizacja pracy.

Przeciwdziałanie

Jeszcze dodam tu jedną poradę, choć uczciwie przyznam, że nawet mnie samej trudno zawsze się do niej stosować. Trzeba wyrobić sobie spory dystans do własnej pracy i po prostu mniej się nią przejmować. Nie jest to łatwe, ale może nam przywrócić spokojny sen. Dobre hobby, czasem jakiś lepszy posiłek w restauracji no i ciepło okazywane przez najbliższych, to najskuteczniejsza odtrutka. Mnie dobrze robi specjalnie przyrządzona kawa. Wbrew zaleceniom byłabym nawet skłonna przychylić się do pozytywnego wpływu alkoholu na układ nerwowy. Mowa tu oczywiście o jednym drinku lub piwie na tydzień. Nadmiar równie dobrze zrujnuje nam nocny wypoczynek, jak przepracowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


sześćdziesiąt dwa + = 67