Wpływ używek na jakość snu

Nie od dziś i nie od wczoraj lekarze przestrzegają nas przed używkami. Na pewno mają one jakiś wpływ na jakość naszego snu. Trzeba jednak zadać sobie uczciwe pytanie, na ile niektóre z nich mogą pomóc nam w walce z bezsennością, a na ile wręcz utrudzić zasypanie? Może się także okazać, że właśnie w którejś z nich trzeba dopatrywać się przyczyn naszej bezsenności.
Chciałabym być bardzo obiektywna i nie sugerować się powtarzanymi bez namysłu opiniami. Nawet jeśli stoją za nimi poważne autorytety. Nawet specjaliści czasem się mylą. Mam też świadomość, że używki w jakimś stopniu nadają smak naszemu życiu. Wszystkie apele o ich szkodliwości spotykają się z tego powodu z potakiwaniem, za którym jednak nie idzie chęć zmiany i rezygnacji z ulubionego nawyku lub jak kto woli – nałogu.
Nasz sposób myślenia podąża czasem zawiłymi meandrami. Nie pomagają apele lekarzy, że papierosy szkodzą. Za to każda podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe sprawia, że kilka tysięcy ludzi rzuca palenia. Można więc uznać, że bardziej boimy się utraty pieniędzy niż zdrowia.
Mimo wszystko daleka jestem od traktowania wszystkich używek, jako dzieła szatana. Kłopot polega zwykle nie tyle na samym używaniu, co raczej na naszej niezdolności do zachowania umiaru.

Spróbuję tu krótko opisać najczęściej występujące u nas używki. Pomijam rzecz jasna narkotyki. W tej sprawie nie ma sensu dyskutować nad szkodliwością lub sugerować umiarkowane korzystanie z nich. Nawet niewielkie ilości powodują straszne spustoszenie w organizmie.

Może i sny są ciekawsze po narkotykach, ale nie dadzą nam upragnionego wypoczynku. Każdy wypalony joint to już spore uszkodzenie pamięci. Sam znam przypadki osób, które po wypaleniu trawy udawały się do toalety, by tam… zapomnieć po co przyszły i do czego służy to miejsce! Na tym poprzestanę i nie będę niepotrzebnie moralizowała.

Wpływ palenia na sen

Zacznijmy więc od nieszczęsnych papierosów. Każdy wie, niezlanie czy sam pali czy też nie, że szkodzą na płuca. Natomiast już niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że pogorszony system wentylacji organizmu to jedna z częstszych fizjologicznych przyczyn bezsenności. Nierzadko zdarzają się palaczom tzw. bezdechy senne. Czasem po prostu powodują nagle przebudzenie, a czasem mogą nawet doprowadzić do większych powikłań zdrowotnych.

Jednym z objawów bezdechu jest głośnie chrapanie. W takiej sytuacji mózg oraz inne organy otrzymują zbyt mało tlenu, co po pewnym czasie może zaowocować pogorszeniem stanu zdrowia. Wpływa to również na psychikę. Pogorszenie nastroju w ciągu dnia oraz ciągle poirytowanie często towarzyszy osobom cierpiącym na bezdech. Skoro tak, to czy papieros na pewno nas odpręża? Może wręcz jest tak, że poszukujemy na siłę tego odprężenia, bo wzbudza je pośrednio palenie?

Kłopot z papierosami polega na tym, że trudno mówić w ich przypadku o umiarze. Być może jeden papieros na tydzień nie byłby bardzo obciążający dla układu oddechowego. Tylko, który palacz zgodzi się na takie rozwiązanie? Skoro można jednego, to przecież dwa też nie zaszkodzą. Jeśli zaś dwa… Szybko dochodzimy do nieszczęsnych dwóch paczek dziennie! Jedyne więc co można w tym wypadku uczciwie doradzić, to całkowite odstawienie palenia. Nie jest to łatwe, ale można stopniowo zmniejszać ilość wypalanych dziennie papierosów. Na pewno z czasem poprawi to jakość naszego snu.

Drinki, piwo, wino, koniak…

Nieraz już wskazywano na alkoholizm jako na naszą wielką wadę narodową. Na całym świecie wyprzedzają nas tylko Rosjanie. Nie ulega też wątpliwości, że z powodu takiego a nie innego stężenia enzymów rozkładających alkohol w organizmie, potrafimy pić o wiele więcej niż inne nacje. Dla niektórych jest to nawet powód do dumy. Wystarczy wyjść na ulicę, by spotkać niejednego dumnego patriotę podtrzymującego wielowiekową tradycję narodową.

Każdy kto choć raz w życiu przesadził z ilością alkoholu wie, jak potem wygląda sen. Nie jest to wprawdzie bezsenność, lecz raczej zespół męczących koszmarów. Co jakiś czas przerywa je nieprzyjemne przebudzenie. Niby żaden alkoholik na bezsenność nie cierpi, ale czy taki sen można nazwać zdrowym i regenerującym?

Oczywiście nie każdy z nas jest alkoholikiem. Sama od czasu do czasu chętnie sięgam po wino lub coś mocniejszego. Zawsze jednak dbam, by nie było to częściej niż raz na tydzień i ilość też nie była nadmierna. a na drobne odstępstwo od tej zasady pozwalam sobie tylko w czasie świąt. Takie ilości nie oddziałują destrukcyjnie na mój sen, a mają kojący wpływ na przeciążony układ nerwowy. W przypadku alkoholu umiar jest jak najbardziej możliwy. Jeśli więc wypijasz 4 piwa na miesiąc lub podobną ilość innego alkoholu – nie ma to większego wpływu na Twój sen!

Ile kawy?

Na temat kawy ciągle jeszcze pisze się niestworzone rzeczy. W rzeczywistości nie jest ona tak szkodliwa, jak to próbują dowodzić niektórzy niedouczeni moralizatorzy. Wszystko w nadmiarze szkodzi. Jednak dwie lub trzy filiżanki dziennie to jeszcze nie tragedia. Ważniejsze jest to, by zadbać o to, by kawa została właściwie zaparzona i była dobrej jakości. Poza nielicznymi osobami, które źle reagują na kawę, dla większości nie powinna ona w takich ilościach stanowić problemu. Całe to narzekanie na fakt, że po kawie nie da się zasnąć zwykle wypływa albo z autosugestii lub też ma całkowicie inne przyczyny. Kawa bynajmniej nie jest przyczyną bezsenności. Czasem wypijam kawę na godzinę przed snem i nie zakłóca to mojego wypoczynku. Podobnie postępują niektórzy moi znajomi.

Nieszkodliwa herbata?

W całym tym hałasie na temat szkodliwości kawy zapomina się całkowicie o herbacie. Tymczasem jest ona o wiele bardziej niebezpieczna dla naszego zdrowia niż kawa. Drażni układ nerwowy i w większych ilościach wywołuje stany niepokoju. Dziwnym trafem herbatę bez ograniczeń podaje się dzieciom, które tak bardzo chronimy przed kawą i alkoholem.
Ludzie pijący więcej niż dwie filiżanki herbaty na dobę mogą mieć poważne kłopoty z zasypianiem. Zdecydowanie zbyt lekko traktujemy ten napój. W tym wypadku również zalecałabym umiar.

Na koniec chciałabym się odnieść od tak bardzo zachwalanej zielonej herbaty. Ona również pita w nadmiarze może zakłócać nocny spoczynek. Ostatnio panująca moda może sugerować, że ma tylko pozytywny wpływ na nasz organizm. Nie jest to do końca prawdą. Musimy pamiętać, że każdy środek i każda używka przyjmowana w nadmiarze będzie pogarszała stan naszego zdrowia i niejednokrotnie może pogorszyć jakość nocnego wypoczynku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 6 = pięćdziesiąt cztery