Przewlekłe choroby a bezsenność

Każda choroba, od tej lekkiej do najciężej, utrudnia nam życie. Oczywiście trudno jest porównywać katar sienny z nowotworem złośliwym. Nie znaczy to wcale, że taki katar nie jest pewnym kłopotem i nie trzeba się go pozbyć. Oprócz chorób lekkich, z którymi łatwo się uporać oraz tych bardzo ciężkich i zagrażających bezpośrednio naszemu życiu, mamy też niestety do czynienia z całą gamą chorób przewlekłych, które na szczęście nie zabijają, ale też na nieszczęście wyleczyć je niezwykle trudno.
Postęp medycyny postępem medycyny, ale ileż to razy pacjenci walczą z jakimś schorzeniem przez długie lata i ostatecznie tracą nadzieję na wyleczenie. Chodzą od specjalisty do specjalisty. Szukają informacji w internecie i po znajomych. Zdeterminowani chwytają się medycyny niekonwencjonalnej, a choroba jak była, tak i jest. Nawet zabiegi i operacje nie pomagają. W niektórych wypadkach nieco poprawiają stan zdrowia, a w innych nawet go pogarszają.

Dodatkowe zmartwienie

Gdy dokucza choroba chcielibyśmy chociaż wieczorem położyć się i zasnąć. Dzięki temu można na kilka godzin zapomnieć o kiepskim zdrowiu i problemach z nim związanych. Nasza psychika wręcz się tego domaga. Zasnąć i już nie myśleć! W chorobie sen daje szczególne ukojenie. Cóż jednak począć, gdy ta sama choroba, o której tak bardzo pragniemy zapomnieć, spać nam nie pozwala? Chciałbym, by ten artykuł zawierał jakieś przydatne rady w tym zakresie, ale sam czuję się w tej sprawie całkowicie bezradny. Mam tu szczególnie na myśli niektóre przewlekłe choroby układu oddechowego. Astma może utrudnić sen, a wszystkie przewlekłe choroby płuc i oskrzeli powodujące kaszel, to istna zmora pod tym względem. Często kaszel się nasila właśnie wówczas, gdy się kładziemy spać. Zmiana pozycji ciała na bardziej horyzontalną powoduje nasilenie się wyrzutu ropnej wydzieliny z dróg oddechowych. Każdy kto miał z tym do czynienia, wie jak bardzo jest to uciążliwe i może utrudnić lub wręcz uniemożliwić zaśnięcie. Niby nie mamy tu do czynienia z klasyczną bezsennością, ale ostateczny efekt jest ten sam. Niewyspanie i rozdrażnienie. Potem nie można się skupić na wykonywanej pracy i marzy się o łóżku. Gdy wreszcie znowu się do niego trafi, tortury zaczynają się od nowa. Już, już zasypiamy, gdy pojawia się kaszel i tak na okrągło!

Tak wchodzi się w błędne koło. Brak snu obniża ogólną odporność organizmu co może doprowadzić do pogłębienia się choroby, która pierwotnie wywołała bezsenność. Lekarze często przepisują środki na rozrzedzenie wydzieliny po to, aby chory mógł się jej pozbyć za dnia. Tego typu leków nie zaleca się przyjmować wieczorem. W praktyce leki nie zawsze skutkują, a czasem po prostu są niewystarczające.

Według nowych eksperymentów, które tylko potwierdzają sposoby znane od wieków, pewnym rozwiązaniem jest zwiększenie w pożywieniu ilości naturalnych tłuszczy. Dzięki nim wydzielina jest bardziej rozrzedzona i łatwiej się jej pozbyć w ciągu dnia. Osobiście polecam w takim wypadku picie oliwy z oliwek. Wystarczy pół kieliszka dziennie. Można także dodawać ją do potraw, jeśli nie potrafimy wypić samej oliwy. Podobne lecznicze właściwości ma masło. Musi to jednak być naturalne masło, a nie jakieś jego podejrzane substytuty, jakich teraz pełno w sklepach. Najlepiej działa lekko roztopione.

Przy kłopotach z kaszlem, czasem nie pozostaje nic innego, jak podłożyć pod głowę dużo poduszek, tak by zasypiać w pozycji półleżącej, a w skrajnych sytuacjach, gdy choroba się nasila, spać na siedząco. Wygodne to może nie jest, ale lepiej już tak przespać więcej godzin niż męczyć siebie i rodzinę napadami kaszlu przez pół nocy.

Wspomnę jeszcze o kłopotach z zatokami. Wiem z własnego doświadczenie, że choć lekarze zapewniają, jak to łatwo je wyleczyć, przewlekłe zapalenie zatok to poważna i właściwie nieuleczana choroba. Niewiele dają punkcje, operacje i antybiotyki, gdyż ciągle dochodzi do nawrotów. Jeśli choroba nie zostanie w miarę wcześnie zdiagnozowana i mądrze leczona, to można się z nią męczyć przez lata, a nawet całe życie. Katar i bóle głowy to chleb powszedni. Czasem nawet poważne zawroty głowy. To wszystko jeszcze nie prowadzi do bezsenności, ale zwykle problemy z zatokami powodują podwyższenie pulsu. Zaś podwyższony puls może już utrudnić zasypianie.

Co robić w takiej sytuacji? Znajdziecie w internecie tysiące sposobów na zatoki. U niektórych osób się sprawdzają, a na inne nie działa nic. Ciągle czytam wypowiedzi zdesperowanych ludzi, którym nie pomagają żadne leki, zabiegi ani domowe sposoby. Na pewno jednak w walce z bezsennością lepiej w takim wypadku sięgać po zioła i naturalne środki niż po leki nasenne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


pięć × = 35