Powiedz mi co jesz, a powiem Ci jak śpisz

Bezsenność w dużej mierze wynika z takich czynników jak stres i przepracowanie. To prawdopodobnie najczęściej występujące przyczyny tej dolegliwości lub raczej mówiąc wprost – choroby. Przedłużająca się bezsenność jest bowiem uznana za jednostkę chorobową. Każdemu z nas mogą zdarzyć się bezsenne noce lub takie, podczas których często się budzimy. To jeszcze nie powód do zmartwień. Jednak, gdy stan ten się przedłuża, należy już zacząć się poważnie martwić.
Porady pomagające zwalczać bezsenność bywają przeróżne, nieraz zdumiewające. Osobiście nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że tylko dzięki zmianie sposobu żywienia upora się z bezsennością. Być może w jakiś sposób będzie to pomocne, ale w przypadku silnego stresu, na pewno nie wystarczające. Mimo tego warto zwrócić uwagę na to co się je, ile się je i o jakich porach się je.

Głodny śpi gorzej

Na pewno nie pomogą nikomu głodówki. W przypadku niektórych poważnych chorób są one wskazane, ale obecnie nadużywa się ich i uparcie twierdzi, że są zdrowe. Głodówki na dłuższą metę nigdy zdrowe nie są. Zalecenie, by nie jeść nic od dwóch do trzech godzin przed snem jest w tym kontekście dość niepoważne. Co daje takie zalecenie? Powiedzmy, że sen powinien trwać od siedmiu do ośmiu godzin na dobę. Do tego dodajmy trzy godziny od ostatniego posiłku i co otrzymujemy? Jedenastogodzinną głodówkę! Wprawdzie, gdy śpimy nasz metabolizm nieco zwalnia, ale nie aż tak! Co będzie, gdy w imię walki o piękną sylwetkę doda się do tego jeszcze jakieś poranne ćwiczenia spalające tłuszcz i wykonuje się je na czczo? Mamy już ponad pół doby bez jedzenia! Czy taki styl życia może doprowadzić do bezsenności? Jak najbardziej. Najpierw pojawią się trudności z zasypianiem. Potem będziesz się budzić w nosy. Twój organizm domaga się jedzenia, dlatego Cię budzi! Ty jednak go nie słuchasz i głodzisz się jeszcze bardziej. Ciało jest poddawane coraz większej ilości stresu.

W praktyce może to wyglądać bardzo prosto. Podwyższony poziom stresu prowadzi do chwilowej bezsenności. Zaczynamy gorączkowo szukać sposobów na walkę z nią i trafiamy na takie porady. Przestajemy jeść przed snem (niektórzy całkowicie rezygnują z kolacji) i tylko utrwalamy bezsenność.

Co i kiedy jeść

Chciałbym być dobrze zrozumianym. Nadmiar jedzenia też będzie prowadził do problemów ze snem. Ostatni posiłek nie powinien być nadmiernie obfity, ale być musi. Powinno się go spożyć na godzinę lub pół godziny przed snem. Natomiast przynajmniej trzy godziny wcześniej trzeba już całkowicie zrezygnować z węglowodanów, a zwłaszcza z cukrów prostych. Nie chodzi tylko o słodycze. To również nie jest dobry czas na owoce, a nawet warzywa. Tych ostatnich trzeba zjeść dużo w ciągu dnia, ale nie przed snem. Zapomnijmy również o kaszy, ryżu, ziemniakach i chlebie do kolacji. Kolacja bez chleba? Tak, jak najbardziej.

Skoro nie chleb, to co masz jeść? To już zależy od Twoich upodobań. Taki posiłek powinien zawierać sporo białka i nieco kwasów tłuszczowych pochodzenia zwierzęcego. Możesz zjeść kawałek mięsa lub jeśli wolisz jakieś produkty mleczne, ale nie takie zawierające cukry i owoce. Dobrym rozwiązaniem są w tym momencie jajka.

Dlaczego nie powinno się jeść węglowodanów na noc? Odpowiedź odsyła nas do podstaw biochemicznych reakcji organizmu. Podaż węglowodanów powoduje większy wyrzut insuliny. Ten hormon poza swoimi innymi funkcjami działa też pobudzająco. W nocy nie spalimy węglowodanów, więc nie tylko możemy mieć kłopoty ze snem, ale również z nadmiernie przyrastającą tkanką tłuszczową.

Tak, jak stwierdziłem na początku. Zapewne samym żywieniem nie zlikwidujemy problemu bezsenności, ale przynajmniej starajmy się go nie pogłębiać przez nieracjonalne metody żywienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


pięć × = 50